O Nas

Za Averis stoi jedna osoba, trzy serwery i sporo uporu. Poznajmy się.

Jak to się zaczęło

Averis zaczął się w środku pandemii, od jednej prostej strony internetowej. Zaraz potem zacząłem budować system do zarządzania zleceniami dla firmy mojego taty — na starcie bardzo prosty i mocno ograniczony. Wdrożyliśmy go w surowej wersji i testowaliśmy na żywo, na prawdziwej produkcji. Iteracja po iteracji system zastępował karteczki samoprzylepne przy biurkach.

Z tamtego eksperymentu, po ponad trzech latach ciągłego rozwoju, wyrosła Aplikacja Averis — nasz flagowy system dla firm produkcyjno-usługowych. Moment, w którym licznik pokazał pierwsze 10 000 zamówień, i ten, w którym padło pierwsze 100 000 zarejestrowanych godzin pracy, pamiętam do dziś. A po drodze zaczęli zgłaszać się kolejni klienci — po strony, oprogramowanie dedykowane i automatyzacje.

2022

działamy od

99,99%

dostępności przez ostatnie 3 lata

10 000+

zamówień w Aplikacji Averis

100 000+

zarejestrowanych godzin pracy

Kto za tym stoi

Nazywam się Mateusz Szyszka, mam 25 lat i jestem programistą full stack. Averis to firma rodzinna i lokalna — nie zależę od wielkich korporacji technologicznych, konkuruję pasją, pomysłowością i partnerskimi relacjami z klientami. Nazwa firmy? Losowe słowo, które po prostu mi się spodobało. Po godzinach kręcą mnie nowinki technologiczne, rower — ostatnio jeżdżę naprawdę dużo — i żeglarstwo.

Jak pracujemy

Współpraca zaczyna się od rozmowy: dużo gadania, spotkań, notatek i burz mózgów. Uczymy się nawzajem — ja poznaję Twój biznes, Ty dowiadujesz się, co jest technicznie możliwe i co się opłaca. Pracujemy głównie zdalnie, ale wolę spotkania na żywo — zwykle biorę laptopa i przyjeżdżam osobiście. Proste strony potrafimy oddać nawet w trzy dni, a przy większym oprogramowaniu postępy widzisz na bieżąco, na wspólnej grupie z osobami zaangażowanymi w projekt.

Mam dwie żelazne zasady. Pierwsza: nie biorę projektów, których nie rozumiem — jeśli nie jestem w stu procentach pewien, że dowiozę, odsyłam do kogoś, kto zna się na temacie lepiej. Druga: gram w otwarte karty. Realne koszty, realne terminy i realne ograniczenia poznajesz na starcie, nie po fakcie — współpraca planowana na lata nie może zaczynać się od niedomówień.

Do tego dochodzi własna infrastruktura z całodobowym monitoringiem i alertami — o problemach wiemy, zanim zauważą je użytkownicy. Efekt: Aplikacja Averis utrzymuje 99,99% dostępności od trzech lat, praktycznie bez żadnej awarii.

Dla kogo

Celujemy w małe i średnie firmy — świadomie. Nie jesteśmy jeszcze zespołem na wielkie korporacje i wolę to powiedzieć wprost. Za to dla MŚP jesteśmy partnerem na lata: najdłuższa współpraca trwa już około trzech lat, a stałe grono klientów wraca do nas z kolejnymi tematami. Pracujemy z firmami z Polski, Słowacji i Niemiec — po polsku i po angielsku.